Jak to jest, że 500+ otrzymują dłużnicy alimentacyjni?

Jestem mieszkańcem Szczecina mam 32 lata, mam 12-letnią córkę, którą wychowuje samotnie, pracuje legalnie w Szczecinie,  odprowadzam podatki i mam jedno tylko pytanie.  Pytanie dotyczy flagowego programu Prawa i Sprawiedliwości  500+. Zdaję sobie sprawę z potrzeby wspierania polskich rodzin w różnym stopniu i w różny sposób. Nie jestem przeciwnikiem tego programu, ale jest w nim sporo aspektów, które moim zdaniem wymagają co najmniej uwagi i rzetelnej analizy.  Przykładem jest moja sytuacja, która w mojej ocenie jest mocno niesprawiedliwa i to nie dlatego, że nie otrzymuje środków z tego programu, ale z powodu luki prawnej, świadomej bądź nie, która umożliwia otrzymywanie wsparcia z programu 500+ dłużnikom alimentacyjnym. Wychowuje córkę i mam na nią zasądzone alimenty od matki matka ta  ma zaległość w ich płaceniu w wysokości prawie 20 tyś (wszystkie możliwości prawne ich egzekucji są bezskuteczne: komornik, prokuratura ..). Posiada dwójkę dzieci z innym partnerem i nie przekraczając 800 zł na osobę dostanie od państwa 1000 zł jednocześnie nie płacąc alimentów na pierwsze dziecko (moją córkę) jak też całkowicie nie interesując się jej losem.  Moja sytuacja finansowa wyklucza otrzymanie 500+ jak i alimentów z funduszu. Zarabiając trochę ponad średnią krajową jestem pozbawiony nie tyko tego co należy się mojemu dziecku czyli alimentów, ale też wparcia od państwa, które w tym przypadku wspiera  dłużnika alimentacyjnego. Dla mnie osobiście pobieranie tych pieniędzy przez takich rodziców jest całkowicie niemoralne ,szkodliwe, dyskryminujące i wbrew idei programu. Nie przyczynia się to do zwiększenia dzietności i działa demotywująco. Dłużnik który unika płatności alimentów poprzez nie podejmowanie pracy(gdyż głównie jej brakiem tłumaczą swoją niealimentację na pewno nie zacznie ich płacić i szukać możliwości spłaty choćby poprzez jej podjęcie (Jestem przekonany że procent bezrobotnych wśród tych osób jest  znacznie większy niż średnia statystyczna. Taka bezrobotność z wyboru to szeroko znane zjawisko ..)  Zmuszenie do spłaty  lub jak kto woli zmotywowanie  takich rodziców  stanie się już całkowicie niemożliwe.  Nie znalazłem żadnych regulacji na ten temat, a uważam, że są konieczne  gdyż tacy rodzice powinni być  warunkowo wykluczeni z tego programu. U osób takich jak ja powoduje to  głębokie poczucie niesprawiedliwości. Ustawodawca chyba nie przewidział takich sytuacji a wierzę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Nie chodzi tu oczywiście o to, że nie otrzymam środków z programu 500+, ale o elementarne poczucie sprawiedliwości. Jestem rodzicem który jakoś tam sobie radzi i już dawno pogodziłem się z tym że dalej będę musiał sobie radzić, ale ta sytuacja bardzo mnie  zbulwersowała. Wierzę że ograniczenie dostępu do finansowania z tego programu dla rodziców, którzy mają  dług alimentacyjny wobec swoich dzieci skutecznie zmotywuje ich do podjęcia działań zmierzających do egzekwowania wyroku sądu, ale też zwykłej przyzwoitości.   Myślę że jest to sprawa właściwa dla Minister Rodziny i Polityki Społecznej, a także może i dla Ministerstwa Sprawiedliwości. Sprawa jest dość wyjątkowa ale myślę że nie odosobniona.  Daleko mi do wyszarpywania się za 500 złotymi, ale nie zamierzam też  akceptować obecnej sytuacji, która ze sprawiedliwością społeczną nie ma nic wspólnego , a która jest swoistym chichotem losu. Pracuje, spłacam kredyt hipoteczny jakoś sobie radzę, nie korzystam z pomocy finansowej państwa i tu taki cios w sam tył głowy. Nie dość, że nie mogę wyegzekwować alimentów to jeszcze zamiast wspierać mnie , państwo wspiera dłużnika alimentacyjnego, matkę , której Sąd odebrał władzę rodzicielską. Smutne to, ale wierzę , że odrobina refleksji pozwoli na przynajmniej ograniczenie tego procederu, a zaoszczędzone środki można będzie  wykorzystać na inne cele lub wspieranie rodzin z większymi potrzebami.

Praktykant Dodał pytanie w 12 września 2016 w kategorii USTAWA.
Dodaj komentarz
  • 0 Odpowiedź(i)
  • Twoja odpowiedź

    Zamieszczając odpowiedź zgadzasz się z warunkami użytkowania