Po rozwodzie -zmiana rodzica u którego zamieszkują dzieci a 500+
Witam.
W związku z na nagłą utratę domu i płynności finansowej matki dzieci od dnia “X” zamieszkały wraz ze mną. Oboje sprawujemy opiekę nad dziećmi. W związku z zaistniałą nową sytuacją z matką dzieci podpisałem porozumienie rodziców o zmianie miejsca zamieszkania dzieci w którym uzgodniliśmy, iż od dnia “X” dzieci będą zamieszkiwały wraz ze mną. Matka dzieci podpisała zgodę na przeniesienie dzieci do szkoły znajdującej się w moim miejscu zamieszkania.
Z uwagi na to że, dzieci zamieszkały u mnie, przeniosłem je do tutejszej szkoły (wcześniej mieszkały ponad 60km od mojego miejsca zamieszkania) złożyłem w GOPS wniosek o zasiłek 500+ na drugie dziecko.
Do wniosku załączyłem: wyrok rozwodowy; aktualne porozumienie rodziców zmieniające miejsce zamieszkania dzieci z u matki na u ojca oraz oświadczenie, że od dnia “X” dzieci zamieszkują wraz ze mną.
GOPS w trakcie rozpatrywania wniosku wezwał mnie o jego uzupełnieni pod groźbą nie rozpatrzenia tj. do przedłożenia zaświadczeń, iż dzieci (pierwsze i drugie) chodzą do szkoły w miejscu mojego i ich aktualnego zamieszkania -pomimo braku podania podstawy prawnej w/w żądania dostarczyłem do GOPS-u przedmiotowe zaświadczenia.
GOPS następnie zlecił przeprowadzenie wywiadu środowiskowego pracownikowi socjalnemu- wywiad został przeprowadzony w miejscu mojego i dzieci zamieszkania. W wyniku wywiadu potwierdzono, iż dzieci od dnia “X” zamieszkują wraz ze mną, są na moim wyłącznym utrzymaniu, uczęszczają do szkoły w miejscowości w której wraz ze mną zamieszkują.
Ponad to pracownicy GOPS-u ustalili, iż matka dzieci mieszkająca w innym mieści nie wnioskowała o zasiłek 500+ i go nie pobiera.
Po przeprowadzeniu wyżej przedstawionych ustaleń otrzymałem decyzję odmowną w której GOPS odmowę przyznania mi zasiłku 500+ na drugie dziecko motywuje tym, że w wyroku z rozwodu z przed kilku lat zapisano, iż “miejscem zamieszkania dzieci będzie miejsce zamieszkania matki”.
Od decyzji GOPS-u odwołałem się i czekam na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Jednocześnie informuję, iż po podpisaniu nowego porozumienia rodziców zmieniającego miejsce zamieszkania dzieci z u matki na u ojca wystąpiłem do sądu rodzinnego o zmianę ustaleń zawartych w wyroku rozwodowym na aktualne. Tu trzeba mieć świadomość iż Sąd takich spraw nie załatwia w od ręki, może to potrwać nawet kilka miesięcy :(.
Proszę o Państwa opinię czy pomimo, iż bezspornie ustalono, że dzieci zamieszkują od dnia “X” ze mną, tu chodzą do szkoły i są na wyłącznym moim utrzymaniu urzędnik miał prawo wydać decyzję odmowną bazują na nieaktualnym zapisie w wyroku z rozwodu.
O wyniku odwołania napiszę.
Niestety miał takie prawo. Wyrok sadowy jest dla urzędnika najbardziej wiarygodnym dokumentem.
Witam Katarzyna
…a co z art.95 kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego
Zgodnie z art. 95 kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego „władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka”.
Władza rodzicielska na mocy wyroku rozwodowego została powierzona obojgu rodzicom. Wynika z tego, że każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania, jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie, a w przypadku braku porozumienia pomiędzy nimi rozstrzyga Sad opiekuńczy. Przepisy Kodeksu nie precyzują pojęcia „istotne sprawy dziecka”, jednakże zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie utrwalił się pogląd, zgodnie z którym do istotnych spraw dziecka należy m.in miejsce jego zamieszkania. Dlatego też, pomimo orzeczenia w wyroku rozwodowym miejsca zamieszkania dziecka przy matce, zmiana miejsca zamieszkania dziecka powinna być podjęta za zgodą i w porozumieniu z ojcem dziecka, który także ma prawo do sprawowania władzy rodzicielskiej.
Zgodnie z powyższym przywoływany zapis z wyroku przez GOPS w uzasadnieniu odmowy mi przyznania świadczenia 500+ jest bezpodstawny ponieważ nadrzędnym w tej sprawie jest przedłożone wraz z wnioskiem zgodne Porozumieniem rodziców o zmianie miejsca zamieszkania dzieci. Zgodnie z art.95 kRiO to rodzice decydują o miejscu zamieszkania swoich dzieci. Sąd decyduje wyłącznie w przypadku braku zgody pomiędzy nimi.
Po za tym trzeba podnieść, iż Ustawodawca w ustawie z dn. 11 lutego 2016roku o pomocy państwa w wychowaniu dzieci przewidział możliwość ustalenia przez urząd stanu faktycznego w art.15 oraz art.22 z czego urzędnicy GOPS skorzystali.
W moim przypadku urzędnik przeprowadził wywiad i ustalił faktyczny stan: tj. że dzieci zamieszkują ze mną tu się uczą i ja sprawuję opiekę nad nimi i są na wyłącznym moim utrzymaniu, itd.. GOPS w uzasadnieniu swojej decyzji wskazuje, iż są to fakty bezsporne!!!!
Kończąc uważam, że przyjęcie zasady, że zapis w wyroku rozwodowym o miejscu zamieszkania dzieci (w przypadku powierzenia przez sąd władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom) jest najważniejszy uważam za kardynalny błąd i urzędniczą nadinterpretację wagi zapisu. Wyrok głównie dotyczy rozwodu -ustania małżeństwa pomiędzy rodzicami. Władza rodzicielska tym samym wyrokiem zostaje powierzona obojgu rodzicom i to oni później decydują o istotnych sprawach swoich dzieci.
Niestety, to jest Polska i URZĘDY dla URZĘDNIKÓW!!!, a nie obywateli.
Ja się z Panem jak najbardziej zgadzam. Niestety walka z urzędami to często walka z wiatrakami.
Ja mam podobną sytuację. Jestem 3 lata po rozwodzie dziecko mieszka ze mną a z ojcem ma ustalone sądownie godziny wizyt. (co środę i cale weekendy , co 2 tygodnie) W praktyce jednak ojciec widuje się z córką tylko 8-10 godzin w soboty w co drugi weekend. MOPS zabrał mi część pieniędzy z 500+ i kazał zwrócić niesłusznie pobrane pieniądze (ok. 700 zł) argumentując tym że dziecko częściowo jest u ojca. Były mąż napisał nawet oświadczenie że dziecko jest u niego rzadziej niż podano w wyroku ale mądre Panie z Urzędu stwierdziły że w wyroku orzekającym rozwód jest tak napisane i inaczej nie może być, co z tego że faktycznie dziecko ojca prawie wcale nie widuje. Żeby było śmieszniej były mąż tych pieniędzy (zabranych mnie) nie dostaje choć przecież wg MOPSu to on ponosi koszty utrzymania dziecka w tym okresie. To gdzie te pieniądze są? Ja odwołałam się od decyzji do Kolegum. I wniosłam do sądu o zmianę wyroku na taki jak jest stan faktycznie. Skoro dla nich podstawa jest świstek papieru to ja wnoszę o zmianę wyroku.
Witam MamaAga77
Proszę się odwołać od decyzji MOPSu.
“Miejsce zamieszkania” normują przepisy art. 25- 28 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny ( jt. Dz.U. z 2016r., poz.380). W myśl tych przepisów miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu ( art. 25) . Można mieć tylko jedno miejsce zamieszkania ( art. 28). Zgodnie natomiast z art. 26 k.c. miejscem zamieszkania dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską jest miejsce zamieszkania rodziców albo tego z rodziców, któremu wyłącznie przysługuje władza rodzicielska lub któremu zostało powierzone wykonywanie władzy rodzicielskiej ( § 1). Jeżeli władza rodzicielska przysługuje na równi obojgu rodzicom mającym osobne miejsce zamieszkania, miejsce zamieszkania dziecka jest u tego z rodziców, u którego dziecko stale przebywa. Jeżeli dziecko nie przebywa stale u żadnego z rodziców, jego miejsce zamieszkania określa sąd opiekuńczy (§ 2). (Uzasadnienie wyroku III SA/Gd 837/16 -Wyrok WSA w Gdańsku z dn. 15.12.2016r.)
MOPS nie miał prawa ograniczyć Pani zasiłku 500+. Zgodnie z wyżej przytoczoną treścią przepisów świadczenie 500+ należy się wyłącznie Pani. Dziecko w wyznaczonych w wyroku sądowym dniach czasowo przebywa u ojca, na pewno nie zamieszkuje.
Mam nadzieję, że nie upłynął Pani termin na odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego od decyzji MOPSU.
Pracownicy MOPS-ów; GOPS-ów i tym podobnych ośrodków mają taką odgórną dyspozycję, że jeżeli czegoś nie rozumią i nie są pewni to aby odsunąć od siebie odpowiedzialność za podjętą decyzję, mają odrzucać wnioski po to tylko aby później Samorządowe Kolegia Odwoławcze ostatecznie podejmowały za nich decyzję. W wielu przypadkach wystarczyło by aby niedouczeni urzędnicy skonsultowali rozpatrywane sprawy z prawnikiem.
Niestety wolą oddalać decyzję i zrzucać obowiązek udowodnienia swojej racji na nas.
Z informacji które Pani opublikowała racja jest po Pani stronie.
Pozdrawiam
…i jeszcze jedno zgodnie z Ustawą z dnia 11 luty 2016r o pomocy państwa w wychowaniu dzieci proszę zapoznać się z treścią art. 22:
Zbieg prawa do świadczenia
Umkło mi uwadze, że Pani się już odwołała.
Uważam, że SKO uchyli decyzję MOPS-u w Pani sprawie. Zmiana wyroku rozwodowego w Sądzie w zakresie widzeń dziecka z ojcem nie jest potrzebna, dodatkowe niepotrzebne koszty, stracony czas i nerwy. Ten czas i pieniądze lepiej poświęcić dziecku.
Uważam, że oboje rodzice winni solidarnie i zgodnie współdziałać i dokładać wszelkich starań w celu utrzymania i wychowania dzieci.
Żaden zapis w wyroku nie zastąpi dobrej woli obojga rodziców.
Z tego co Pani napisała wynika, iż ojciec dziecka również starał się Pani pomóc w walce z MOPS-em o pieniądze dla waszego dziecka pisząc niepotrzebne i niekorzystne dla siebie oświadczenie, iż widuje się z dzieckiem rzadziej niż Sąd zasądził. Szacun dla ojca gdyż, mało który ojciec zgodził by się napisać takie oświadczenie nawet gdyby była to prawda. Raczej takie rzeczy robią ojcowie kochający swoje dzieci nie licząc się z ich konsekwencjami w przyszłości.