dzieci z różnych związków
Witam, Jestem po raz drugi żonaty i z obecną żoną wychowujemy trójkę dzieci: moje, twoje i nasze czyli nasze wspólne dziecko, dziecko żony z poprzedniego związku, którego ja nie jestem oficjalnym opiekunem prawnym oraz moje dziecko z pierwszego małżeństwa, które wychowuję zgodnie z porozumieniem z matką (wg sądowych ustaleń przy rozwodzie, dziecko miało mieszkać z matką).
Proszę o odpowiedź jak mamy z żoną złożyć wniosek i ewentualnie jakie przedłożyć dokumenty dotyczące dzieci. Ażeby jeszcze bardziej skomplikować sytuację to wspomnę tylko, że z żoną mamy rozdzielność majątkową.
To pytanie to nie żart i nie hipotetyczna sytuacja ale moja autentyczna sytuacja.
Proszę o pomoc.
Rozdzielność majątkowa w tym wypadku nie robi różnicy. Jeśli chodzi o Pana dziecko to poprzednia żona ma prawo złożyć wniosek bo ona ma przyznaną opiekę, chyba że wykaże Pan że dziecko jest z Panem. A poza tym wypisują Państwo jeden wniosek i wpisują w niego wszystkie dzieci, cały skład rodziny.
W takim układzie możecie się starać o świadczenie na dwoje dzieci. Niestety według prawa pana dziecko jest pod opieką matki i to ona może wnioskować o świadczenie na nie. Co do wniosku, to najlepiej żeby pana żona go złożyła, ponieważ tylko ona może wnioskować o 500 zł na swoje dziecko – w ten sposób nie będziecie musieli składać dwóch wniosków. W składzie rodziny nie będzie mogła wpisać pana dziecka, natomiast jej własne dziecko będzie pierwszym dzieckiem i żeby otrzymać na nie świadczenie, dochody nie mogą przekraczać 800 zł netto na osobę w rodzinie.
Gdyby Pan zdecydował się uregulować swoją sytuacje prawną i miał wobec pierwszego dziecka ustanowioną opiekę naprzemienną to wtedy pierwsze dziecko (Pana) byłoby wliczane jako członek Rodziny i mógłby Pan pobierać na niego świadczenie rodzinne proporcjonalnie do ilości dni, jakie według ustaleń opieki naprzemiennej przebywa z Panem. Skutkowałoby to również tym, że na pozostałą dwójkę dzieci miałby Pan przyznane świadczenie niezależnie od dochodów.
Edit : świadczeni e wychowawcze, a nie rodzinne :-).