Rodzina Patchworkowa
Witam,
Mam zagadkę do rozwikłania. Mój partner ma z poprzedniego swojego związku dziecko. Związek był nieformalny, nie ma zatem żadnego rozwodu ani zasądzonych alimentów. Żaden sąd na żadnym etapie nie ingerował w ich dogadanie się. Partner wspiera syna i jego mamę znaczną sumą pieniędzy od prawie 8 lat. Chłopiec wszystkie atrakcyjne wakacje i weekendowe wyjazdy, zajęcia pozaszkolne w większości przypadków są opłacone przez partnera. Ubrania, sprzęt sportowy, gadżety – wszystko najczęściej kupujemy my. Dziecko spędza u nas każdy weekend a w ciągu tygodnia, po szkole w większości przypadków jest pod opieką dziadków ze strony ojca. Jedna oficjalnie chłopiec mieszka z matką i u niej jest zameldowany.
Była partnerka ma jeszcze jedno dziecko z kolejnego, również nieformalnego związku.
My z kolei mamy jedno dziecko wspólne. Również żyjemy w związku nieformalnym.
I teraz tak – zapoznałam się z wnioskiem i obie strony wydają się mieć prawo do 500 złotych na swoje drugie dziecko – mój partner na nasze wspólne dziecko a jego była partnerka na swoje drugie dziecko. Jednak oboje mogą skorzystać z programu z uwagi na fakt istnienia ich wspólnego dziecka, które dla nich jest pierwsze.
Jest jedno ale:
- my nie spełniamy warunku, który mówi o tym, że pierwsze dziecko zamieszkuje z rodzicem
- ale matka dziecka nie spełnia warunku dotyczącego utrzymania – dziecko w 75% pozostaje na utrzymaniu finansowym ojca i bez problemu możemy to udokumentować.
Jak będzie zinterpretowana nasza sytuacja – czy obie strony mogą złożyć wniosek i otrzymają 500 złotych na swoje kolejne dzieci. Czy matka pierwszego dziecka będzie miała pierwszeństwo z uwagi na fakt zamieszkania z nią pierwszego dziecka. Czy organ wydający zgody na wypłatę przyjmuje jako załączniki jakiekolwiek oświadczenia stron dotyczące podziału czasu i utrzymania pierwszego dziecka, w przypadku jeśli nie istnieje żaden wyrok sądu w żadnej sprawie.
Jak zostaniemy potraktowani ?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Kwestia jest dość złożona. Z urzędu zostaną Państwo potraktowani w ten sposób, że dziecko jest pod opieką matki, a więc w swoim związku mają Państwo tylko jedno dziecko. I na te dziecko mogą Państwo się starać wg kryterium dochodowego tzn nie więcej niż 800 zł. netto na członka rodziny. Alimenty dobrowolne, które płaci partner mogą Państwo odliczyć od swoich dochodów. I tyle zdaniem urzędników.
Według mnie zawsze można spróbować. Zgodnie z postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 czerwca 2012 r. w sprawie I OW 82/12 “Miejscem stałego pobytu osoby fizycznej mającej zdolność do czynności prawnych jest miejsce, w którym skupiają się czynności życiowe danej osoby, i to bez względu na adres jej zameldowania.” Jeżeli wykażą Państwo, że miejscem stałego pobytu jest Paaństwa dom to wtedy można próbować udowodnić, że to jest Państwa pierwsze dziecko. Druga rzecz to zw piecza naprzemienne. Państwo trochę się na nią kwalifikujecie. Chociaż powinna być ustalona sądownie. Tak uważają organy. I tutaj znowu organy sobie a orzecznictwo sobie.
Zgodnie bowiem z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 lutego 2012 r. w sprawie I.OSK.1709/11 NSA stwierdził, że nie można wyprowadzić sztywnej reguły, która określałaby w konkretnej sytuacji życiowej, które osoby należy zaliczyć do rodziny. Ustawodawca zobowiązał organ do analizy tej kwestii w odniesieniu do każdej konkretnej sprawy właśnie poprzez użycie słowa „odpowiednio”, najwyraźniej uznając, że możliwe komplikacje stosunków rodzinnych nie są materią, którą można i należy regulować sztywno i kazuistycznie.
Innymi słowy organ przy ustalaniu kto wchodzi w skład rodziny jest zobowiązany badać stan faktyczny, a nie przyjmować jedynie stan prawny . I to powinno skutkować sprawdzeniem przez organ kto sprawuje faktycznie opiekę nad dzieckiem zaliczyć to dziecko do obu rodzin co uprawnia Państwa do traktowania go jako pierwsze dziecko.
Tyle moje zdanie, a rzeczywistość w urzędach jest odwrotna i w takim przypadku uważają, iż świadczenie sie Państwu nie należy ponieważ macie tylko jedno dziecko. Ja proponuję powalczyć o swoje.
bardzo dziękuję za odpowiedź.