Samotna matka w trakcie rozwodu z jednym dzieckiem, alimenty z funduszu, a dochody bylego
Witam, chciałam złożyć wniosek o 500+, niestety okazało się ze i tak jest to bezsensu. Czy ktos moze mi wyjasnic o co tu chodzi? Sama wychowuje syna, od 2 lat jestem w trakcie rozwodu, poniewaz PRAWIE byly mąz robi wszystko zeby uprzykrzyc mi zycie, jak widac skutecznie. Ma zasądzone 500zł alimentów, wyplacane przez Fundusz Alimentacyjny, bo nawet od tego sie migal, wiec oczywiste jest ze z tym czlowiekiem nie prowadze wspolnego gospodarstwa domowego, a tu dowiaduje sie, że do mojego wniosku wliczaja sie jego dochody? Czy ktos moze wyjasnic mi DLACZEGO?! Poza alimentami nie mam żadnego dochodu, czasem trafi sie jakas dorywcza fucha, ale progu 800zł/os nie przekraczam. A w tym momencie moge zapomniec o tych pieniadzach, ktore bardzo by pomogly w utrzymaniu mojego 5cio latka, bo przeciez po to te pieniadze sa. I teraz co, ja ich nie dostane bo wg MOPS mam cokolwiek z jego dochodów? A kobieta z która on żyje, spokojnie sobie zlozy wniosek i dostanie na dwoje dzieci bo progu nie przekracza, tylko ze to ona i jej dzieci korzystają z jego dochodów , a nie my! Pomózcie prosze, bo Pani w MOPS powiedziala ze nic sie da zrobic.