Dlaczego jest taka niesprawiedliwość
Witam Serdecznie wszystkich. Mam jedno dziecko, moja ukochana coreczke 5 letnia. Ja i moja partnerka pracujemy za 100zł ponad minimalna krajowa. Ja pracuje w biurze, ona pracuje w supermarkecie. W 2008 roku mielismy wielkie problemy finansowe z powodu utraty pracy i do dzis i przez pewnie jeszcze kilka lat komornik zabiera nam z wynagrodzen te nadwyzke 100zł. Rozumiemy sytuacje i kwota 10tys zlotych pewnie bedzie splacana jeszcze kilka lat, ale sie uczciwie splaca. Poprzez te zadluzenie na 10tys zlotych, ktore uczciwie przyznam wynika z niesplaconych 2 telefonow na abonament oraz kredytu w banku 5000tys zl oczywiscie mozemy zapomniec o kredycie np na mieszkanie, rozumiemy to bo za bledy trzeba placic. Nie mamy mieszkania wiec wynajmujemy male 2 pokojowe i placimy za nie 1300zł miesiecznie, jest to cala jedna wyplata. Z drugiej wyplaty oplacamy przedszkole 200zł miesiecznie, rachunki za media i bardzo skromnie zyjemy. Ostatnio zepsuła się pralka i był to ogromny problem dla nas, ale pozyczylem lutownice i udalo sie kosztem kilkudziesieciu zlotych naprawic programator – kamien z serca. Poniewaz nasz dochod to 2600zł na reke miesiecznie, nie dostajemy 500+. Niedaleko w kamienicy zyje rodzina, maja 4 dzieci w mojej opinii te dzieci zwsze byly zaniedbane i puszczone samopas na podworku przy kamienicy. Jedno z rodzicow tych dzieci pracuje dorywczo i wystepuje tam widoczny problem alkoholowy u ojca i czeste klotnie. Mieszkania w tej kamienicy sa z TBSu wiec koszt w porownaniu do wynajmowanego mieszkania jest duzo nizszy, a ten Pan ojciec tych dzieci i tak ma to w czterech literach bo sam opowiada ze czynszu nie bedzie placil bo niby za co i tak ma dlugi a jak chca to niech ich wyprowadza, smieje sie bo i tak TBS bedzie musial dac inne mieszkanie na zastepstwo. My staramy sie o mieskzanie socjalne ale powiedziano nam, ze z jednym dzieckiem to sobie poczekamy 5 albo 10 lat bo inni maja wiecej lub niepelnosprawne. Z partnerka uczciwie pracujemy, uczciwie tez komornik potraca nam po 100zł z wypłat za długi, nie mamy programu 500+bo mamy minimalne krajowe, zyjemy bardzo ubogo i modlimy sie co miesiac zeby nic nie “wyskoczyło” np nie daj boze jakas choroba bo nie bedziemy mogli zaplacic wlascicielce za wynajem mieszkania co oznacza ze wyladujemy na bruku. Rodzina o ktorej wspomnialem ostatnio zakupiła uzywane auto około 10 letnie warte na moje oko kilka tys zł *moze 4500zł. Jezeli nigdy nie dorobiles sie auta i wyplacali program 500+ potem masz te auto to jasne ze to z tego programu. Ja rozumiem mozna powiedziec, ze dzieci trzeba czyms wozic, mozna sie i tak wytlumaczyc. My Mamy jedno dziecko poniewaz, jest to dla nas wielkie wyzwanie i decyzja o drugim narazie nie zapdala zwiazku z brakiem mieszkania i kosztami jakie trzeba poniesc, oraz z tym, ze nie wiadomo czy moja partnerka po urodzeniu dziecka mialaby szanse wrocic do pracy poniewaz wchodzi jeszcze w gre opieka nad dzieckiem, bo kto sie nim zaopiekuje, sa żłobki, ale jak sie ma na drugą zmianę w supermarkecie to żłobki są nieczynne. W moim regionie w zachodniopomorskim są oferty pracy, ale wszystkie za minimalna krajową w firmach niemieckich zero szans na podwyżkę czy awans. Jesteśmy z parterką ludzmi wykształconymi mamy maturę, a partnerka nawet ma studia tylko w zawodzie kulturoznawstwa, zero ofert w regionie naszym na prace w jej zawodzie stąd pracuje na kasie. Jesteśmy w wieku 30 lat. Dlaczego nikt nie patrzy, że nasz realny dochód to 1300zł miesięcznie ponieważ drugo dochód 1300zł idzie na opłate mieszkania dla właścicielki, my tych pieniążków nie widzimy nawet na oczy. Dlaczego nie mamy szans na otrzymanie mieszkania socjalnego z czynszem 300-400zł jak maja to rodziny czesto patologiczne i z problemami. Dlaczego my zyjemy w skrajnym ubustwie bez żadnej pomocy a rodziny, które jeszcze za komuny dostały mieszkania i smieją się w twarz z takich rodzin jak my co muszą wynajmować i zpewniać zysk właścicielom prywatnym, nie mamy szans na spokojne zycie. Dlaczego takie rodziny teraz dostają po 2 tys złotych na reke maja mieszkania za pół darmo albo i darmo bo i tak czynszu nie płaca. Ja nie mogę zostac alkoholikiem bo na to mnie nie stać. Czy mamy żyć z rodziną na ulicy i pić alkohol, bo wtedy byśmy otrzymali pomoc mieszkaniowa i socjalna. Nie zazdroszcze nikomu staram się żyć skromnie, ale uwierzcie mi że są momenty kiedy moje dziecko i partnerka nie widzi, łza mi się w oku kręci.
Niestety mopsu nieobchodzi realny dochód. Sama wychowuje syna i rownież mieszkamy na stancji i nie liczy sie ze wydaje na czynsz ponad 1000zl. Nie należy mi sie rodzinne, dofinansowanie do książek itp. Jak bedzie z 500+ nie wiem. Złożyłam wniosek i czekam na decyzje. Z moich wyliczeń wychodzi ze powinnam dostać ale pewność bede miała po otrzymaniu dezycji. Tobie życzę wytrwałości i oby wasza sytuacja sie poprawiła. Nie mecz sie tym czego nie możesz zmienić, szkoda nerwów. Możemy krzyczeć, plackac i zgrzytać zębami ale pewnych rzeczy nie przeskoczymy i nie mamy na nie wpływu. Niestety.
powodzenia
Dziękuję i również życzę powodzenia
To nie wina MOPS-u … Takie mamy prawo w Polsce i nie da się tego przeskoczyć. Ludzie pracujący w tych ośrodkach dostosowują się do zasad które stanowi prawo i regulujące je przepisy. Zapewne nie jeden raz doświadczyli w swoim zawodzie tej niesprawiedliwości, bezradnie rozkładając ręce.
Sytuacja każdej rodziny jest inna. Problemy alkoholowe są i będą- to się nie zmieni, czy będzie 500+, czy go nie będzie. Równie dobrze ktoś mógłby Panu zarzucić,że potrzebuje Pan pieniążków z tego programu na spłatę swoich zobowiązań wobec komornika i ot to takie błędne koło. Oboje wiemy, że nie o to tu chodzi i dlatego proszę mnie źle nie zrozumieć,bo to w żadnym razie nie jest moje zdanie- przytoczyłam tylko zasłyszane opowiastki które krążą wokoło tego programu rządowego jakim jest 500+. Sama uważam, że jest to niesprawiedliwe dla nas rodzin posiadających jedno dziecko- wręcz krzywdzące. Ale cóż zrobić… Nie ma sensu gdybać i się nad tym zastanawiać. Bogaty tego nie odczuje, biedny wykorzysta- na swój “własny” sposób, a temu który żyje poniżej przeciętnej tylko “wiatr w oczy” i pod górkę.
Ja życzę Panu i Pańskiej rodzinie wszystkiego co z górki.
Pozdrawiam
A ja Cię pocieszę. Może i dobrze, że wynajmujecie mieszkanie. Wierz mi, że przeprowadzić się do mieszkania socjalnego, by mieć wspomnianych przez Ciebie ludzi za sąsiadów wcale nie jest fajnie.
A wiadomo, ten kraj jest chory…
Masza1986 – Bardzo dobrze, bo wierz mi, że noce miałbym nie przespane i by mnie jeszcze z pracy wyrzucili. Twoja uwaga jest bardzo cenna. Chciałem tylko jeszcze zwrócić uwagę do Diana2026, że w ustawie 500+ właśnie zrobiono wyjątek i komornik nie może takich pieniążków przejąc. Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że czy ktoś zapłaci mieszkania lub rachunek za te pieniądze czy nawet dołoży do auta zakupu to i tak robi to dla rodziny. Moja uwaga skupia się na tym, że jestem w stanie w każdej chwili przyjąć pracownika mopsu i pokazać, jakie warunki zapewniam mojemu dziecku i jaką ma miłość rodzinną, bo to jest najważniejsze. Dziwi mnie fakt taki, że żyję w malutkim miasteczku (całe miasto spacerkiem w 45minut przechodze, a jest to miasto powiatowe), że rodzina z widoczną patologią, z widocznym zaniedbaniem dzieci i problemem alkoholowym otrzymuje wsparcie w takiej formie i należy im się to z urzędu, Byłem w MOPISIE i bardzo kulturalnie chciałem dowiedzieć się informacji na temat pomocy, proszę mi uwierzyć, że odpowiedz jaką dostałem była niemiła i to lekko ujmując. Czy powinienem zgłosić taki fakt? Odpowiadam, że jak najbardziej, ale po chwili zastanowienia i tak tego nie zrobię, bo też nie chciałbym żeby ktoś mieszał się do mojej rodziny. Reasumując całą wypowiedż uważam, że jeżeli nie ma górnej granicy dochodu, nie uwzględnia się rzeczywistych zarobków rodzinny np. po opłaceniu czynszu, który np w moim wypadku wynosi czynsz + drugi czynsz dla właściciela i oczywiście jak każdy rachunki media prąd itd. Na koniec powiem wam co właśnie robię i jest to historia prawdziwa, ZMIENIAM PRACĘ. Bez żadnych znajomości dogadałem się w pewnym znanym markecie praca na magazynie na pół etatu, a będe pracował na cały etat. Kierownik bardzo miły i uwierzcie mi zaczynam taką pracę od 1 lipca. A wiecie co zrobie od 1 lipca, idę po 500+. Wyniki dla mnie. Minimalna krajowa wciąż taka sama tylko na umowie pół etatu + premia. 500zł ide złożyć zaraz po otrzymaniu umowy, bo zmieniła się moja sytuacja. Skutki: Obecny pracodawca niezadowolony ponieważ złożyłem wypowiedzenie u niego nie wchodziło coś takiego w grę. Będe pracował w weekendy, ale np za sob i niedz bede miał wolne wtorek czy np czwartek. Z otrzymanych w ten sposób pieniędzy sytuacja mojej rodziny naprawdę się polepszy zwłaszcza mojemu dziecku będe mógł coś więcej zapewnić. Koszta: Praca przy żywności musiałem szybko wyrobić ksiązeczkę sanepidowską, odbieram za tydzień całkowity koszt 220zł. Czy to jest uczciwe? Wiem, że nie. Czy pomógłbym sobie i rodzinie np pracując gdzieś za granicą i mieć wiecej pieniążków, oczywiście np bez komornika bo za granicą nie ma prawa ściągnąć nic. Nie, ponieważ pracowałem rok, ale przez ten rok mnie nie było w domu rodzina była rozbita. W mediach Pani premier mówiła, że 500+ bedzie na każde dziecko, a moją rodzinę jak i część społeczeństwa wykluczono niesłusznie. Nikt nie sprawdza i taka jest prawda rodzin, które krzywdzą własne dzieci swoją postawą. I napiszę jeszcze na koniec do wszystkich , iż nie mam żadnych wyrzutów sumienia pracując pół etatu na czarno, miałbym te wyrzuty jeśli skrzywdziłbym tym swoje dziecko, a na pewno nie skrzywdzę a o emeryturę bede się martwił pozniej. Proszę zauważyć też, że Pani kierownik z jednego ze sklepów nie znając mnie podczas jednej rozmowy wykazała więcej zrozumienia i więcej mi pomogła niż MOPS. Jestem, też przekonany iż taką pracę w MOPSIE wykonywałbym lepiej niż ludzie tam pracujący, bo naprawdę przeszedłbym się do kilku rodzin osobiście chociaż i z nimi pogadał. Zastanawia mnie też właśnie zrozumienie tej Pani kierownik, czuję że chyba nietylko ja bede zatrudniony w ten sposób. Pozdrawiam wszystkich i w razie czego zapraszam do komentowania mojego pomysłu, który wcielam w życie. Pozdrawiam również tych, którzy tak jak moja rodzina zostali wykluczeni z tego programu.
I jeżeli jeszcze mogę coś dodać. Uważam się za młodego rodzica mam 30 lat moja córka 5. Po porodzie odwiedziła nas 2 razy pielęgniarka położna. Przez 5 lat nigdy nikt nie sprawdził jak się mamy. |Gdybym w tym momencie zaczął spożywać alkohol z moją partnerką, przestał płacić mieszkanie i poszedłbym z przysłowiowymi torbami do mopsu i tam stwierdził , że mieszkam na korytarzu i za przeproszeniem zaczął bym mieć wszystko w czterech literach to co by się stało? Chyba by mi dziecko odebrano. Dodam też coś co było podczas mojej pracy w jednym z krajów UE przez rok. Było to 2 lata temu. Pracowałem tam oczywiście też za najniższą krajową. Znając język angielski rozmawiałem z około kilkunastoma obywatelami tego kraju. Wiecie co mi powiedzieli. Gdyby u nich były podobne sytuacje to ludzie już dawno by na ulice wyszli. Tylko kto by wyszedł ze mną w tym mieście. Tu albo są bogaci albo patologia albo biedni, tylko Ci biedni akurat nie dostaną 500+ ponieważ nie stać ich na drugie dziecko pod względem finansowym jak i mieszkaniowym.