Do wszystkich, którzy pytają kiedy pieniądze. Ważna informacja.
Dzień dobry,
chciałem podzielić się jednym spostrzeżeniem, szczególnie z tymi osobami,, które ciagle pytają kiedy będą wypłacane pieniądze i dlaczego to tak długo trwa. Otóż Szanowni Państwo, pracuję w jednym z Urzędów Dzielnicy w Warszawie. Do mojej jednostki wpłynęło w kwietniu 5975 wniosków o ustalenie prawa do przyznania świadczenia wychowawczego. W całej Warszawie w kwietniu wpłynęło ok. 60 000 wniosków.
W moim Urzędzie do obsługi świadczenia jest 5 osób. Wnioski są rozpatrywane według kolejności wpływu. Większość wniosków złożonych w 1. połowie kwietnia przez internet było błędnych. Samo obdzwonienie takich klientów trwa, nie mówiąc o wysyłaniu wezwań, to primo.
Secundo dziennie poświęcamy na odbieranie telefonów 3h dziennie… W ciągu 3h można rozpatrzeć ok 10-15 wniosków (w zależności od stopnia skomplikowania i tego czy genialny system ŚR i Empatia działa poprawnie czy jest poprawny etc. ). Teraz przemnóżcie sobie to Państwo (3h x 5 osób) x 5 dni = 75 h poświęcanych na odbieraniu telefonów i odpowiadanie kiedy będzie wypłata. Teraz mnożymy 75 h x 10 decyzji to jest 750 decyzji tygodniowo.
Dlatego teraz często nie można się dodzwonić do Urzędu. Szanowni Państwo dajcie nam pracować. Wszyscy, którym należy się świadczenie te pieniądze dostaną.
Z wyrazami szacunku,
Wydaje mi się, że problemem jest właśnie brak jasnych kryteriów co do kolejności rozpatrywania wniosków i stąd taka ilość zapytań…
Ja swój wniosek złożyłam 01.04 ok godz.11 przez bank (na drugie dziecko). W moim mieście ( Wrocław) podobno wnioski również są rozpatrywane według kolejności wpływu. Z informacji prasowych wynika, iż 01.04 złożono ok 3500 wniosków. Do połowy maja wydano ok 7000 decyzji a do końca maja już ok 13 tys. Ja takowej nie otrzymałam…..Nie wiem jak przytoczone przeze mnie dane mają się do deklaracji o kolejności wpływu.
W związku z powyższym pozwoliłam sobie wczoraj wykonać telefon do urzędu, choć naprawdę zdaję sobie sprawę, że urzędnicy mają co robić… Zależało mi na informacji czy w moim wniosku nie ma błędów (choć to sprawdziłam, i takowych nie znalazłam), ponieważ wyjeżdżam i gdyby się okazało, że musiałabym się stawić w urzędzie, nie byłoby to możliwe… Na szczęście udało mi się uzyskać informację iż decyzja jest już wydana (choć jej jeszcze nie otrzymałam)
Jeżeli rzeczywiście jest tak jak Pan pisze, to może warto zastanowić się np nad umieszczeniem na stronach internetowych króciutkiej informacji typu: “do dzisiaj rozpatrzono wnioski z datą wpływu taką i taką” . Wedy delikwent wie mniej więcej kiedy może się spodziewać jakiejkolwiek informacji…
Pozdrawiam
Nie wiem jak w innych miastach, ale w moim mieście po decyzję trzeba się stawić w ośrodku i dopóki nie pokwituję się odbioru, to wypłata świadczenia jest wstrzymana.
Może warto wybrać się do ośrodka ?
Serdecznie pozdrawiam
A z czego wynika obowiązek, że trzeba się stawić w ośrodku i dopóki nie pokwituje się odbioru, to wypłata świadczenia jest wstrzymana? Decyzja chyba powinna być przesłana pocztą? Czy ktoś może to rozwiać prawnie – dla mnie to absurd, aby można było wstrzymać decyzję do czasu osobistego pokwitowania? A może obowiązuje jeszcze zarządzenie cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku o treści “Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszył przełożonego”?