Problem z rozpatrzeniem wniosku przez DOPS, niewypłacony zasiłek

Witam,

mam ogromny problem z moim wnioskiem. Wniosek złożyłam pod koniec czerwca 2016r. w lokalnym Ośrodku Opieki Społecznej, wraz z wszystkimi niezbędnymi dokumentami. Z racji, iż ojciec dziecka mieszka i pracuje za granicą (w Niemczech), do tego, jesteśmy po rozwodzie, zostałam powiadomiona, że moim wnioskiem musi się zająć Dolnośląski Ośrodek Pomocy Społecznej.  Mój wniosek trafił tam dopiero pod koniec sierpnia 2016r., a zajęto się nim dopiero pod koniec 2016r. Jednak do lata 2017r. nie został rozpatrzony (ze względu na opieszałość niemieckich urzędników, którzy ponoć nie odpowiadali na pisma Pani zajmującej się moim wnioskiem, nawet mimo ponagleń). W całym tym okresie byłam proszona o dostarczanie kolejnych informacji, nt. zamieszkania ojca dziecka, zaświadczenia o zatrudnieniu, numer pesel, itd (w moim przekonaniu na tacy dostarczyłam kobiecie niemal wszystko). Jednak gdy w okolicy sierpnia/września 2017r. upomniałam się o moją sprawę, dowiedziałam się, że niestety to musi tyle trwać, bo mają pełne ręce roboty i mało ludzi do pracy i, że takich jak ja jest o wiele więcej.  W listopadzie 2017r. dowiedziałam się, że moje starania o zasiłek przyspieszyłoby złożenie wniosku o Kindergeld w niemieckim urzędzie Arbeitsamt. Następnie 24 listopada 2017 otrzymałam pismo z DOPSu z postanowieniem o zawieszeniu postępowania z uwagi na to, iż pierwszeństwo zastosowania ma ustawodawstwo niemieckie. Dodam, że ja nie pracuję. W styczniu tego roku dostałam z niemieckiego urzędu wniosek do wypełnienia oraz listę dokumentów, jakie mam dołączyć do wniosku (oczywiście wszystkie tłumaczone u tłumacza przysięgłego). Na same tłumaczenia dokumentów dla niemieckiego urzędu będzie potrzeba dużo pieniędzy, dodatkowo będę potrzebować pomocy w wypełnieniu samego wniosku. Nie stać mnie na to i frustruje mnie fakt, że wszystkie wymagane dokumenty ze swej strony już dostarczyłam zarówno z lokalnym ośrodku, jak i do DOPSu, a teraz mam wszystko zaczynać od nowa i jeszcze za to płacić. Moje pytanie brzmi, czy mogłam zostać tak potraktowana? Czy mogę coś zrobić w kierunku, aby sprawa trafiła ponownie do DOPSu? Jestem również ciekawa, ile jest takich przypadków, jak mój, że po 1,5 roku czekania i ciągłego zbywania mnie, nagle zawiesza się postępowanie i odsyła do innego urzędu?

Praktykant Dodał pytanie w 9 lutego 2018 w kategorii WNIOSKI.
Dodaj komentarz
  • 0 Odpowiedź(i)
  • Twoja odpowiedź

    Zamieszczając odpowiedź zgadzasz się z warunkami użytkowania