Troje dzieci z różnych małżeństw – na ile dzieci należy się świadczenie?
Chciałbym uzyskać informację na ile dzieci z naszej rodziny powinno zostać przyznane świadczenie.
Jesteśmy po ślubie i mamy wspólne dziecko, ale oboje jesteśmy po przejściach i każde z nas ma jeszcze dziecko z pierwszego małżeństwa.
Mieszkamy razem, cała trójka dzieci pozostaje pod naszą opieką (zgodnie z orzeczeniami sądu) i jest na naszym utrzymaniu.
Przekraczamy dochód 800zł na osobę a dzieci są zdecydowanie poniżej 18-go roku życia.
Na ile dzieci należy się nam świadczenie?
Czy ma znaczenie, że moja żona nie posiada praw do mojego dziecka z pierwszego małżeństwa a ja do jej?
Bardzo dziękuje za odpowiedź.
Jesli przekraczacie próg 800zl na osobę to swiadczenie należy sie na dwoje dzieci. Nie ma znaczenie ze żona nie adoptowała Pana dziecka i na odwrót. Jesteście po ślubie, dzieci wyrokiem sadu zamieszkują z wami wiec tworzycie jedna rodzine.
Dziękuję bardzo za odpowiedź, moje stanowisko jest identyczne.
Niestety pani kierownik MOPS uznała, że świadczenie należy się wyłącznie na jedno dziecko dlatego, że żona nie adaptowała mojego dziecka.
Czeka nas więc odwołanie do SKO…
Pani z MOPSu poniekąd ma rację. Jednak świadczenie należy się także na środkowe (wiekowo) dziecko, i w zależności od tego czyje to dziecko jest (czy pana, czy żony) to z państwa powinno złożyć na nie wniosek. Jeżeli żona składała wniosek i wnioskowała o 500 zł na pana dziecko, to pani z MOPSu miała rację. Łatwiej by było ocenić tę sytuację, gdyby podał pan czy środkowe dziecko jest pana czy żony. Bo jeżeli żony, to MOPS całkowicie się pomylił i możecie się odwołać. Natomiast jeżeli środkowe dziecko jest pana, to powinien pan złożyć jeszcze jeden wniosek, wykazując w składzie rodziny żonę i troje dzieci, natomiast w części, gdzie wpisuje się dziecko na które wnioskuje się o świadczenie, wpisać tylko swoje dziecko.
Przepraszam, napisałem nieprecyzyjnie. Najstarsze, pierwsze dziecko jest moje. Wniosek złożyła żona, bo ona jest matką drugiego i trzeciego dziecka i tylko na nie może otrzymać świadczenie. Jeszcze z kilku innych źródeł otrzymałem potwierdzenie mojej racji, jedynie p. kierownik MOPS ma odmienne stanowisko. Przez niekompetencje urzędnika zmuszeni jesteśmy do odwoływania się i dłuższego oczekiwania na wypłatę świadczenia… Bardzo dziękuję za zaangażowanie.
W takim razie proszę się odwołać i bronić własnych racji – zwłaszcza, że są słuszne.
Może Pan ewentualnie jeszcze porozmawiać z urzędnikiem i powołać się na podręcznik dla samorządów (coś, co ta pani powinna znać).
do pobrania na stronie ministerstwa, str. 11, przykład 6 – https://www.mpips.gov.pl/wsparcie-dla-rodzin-z-dziecmi/rodzina-500-plus/poradnik-dla-samorzadow/
W związku z otrzymanym wezwaniem do poprawienia błędnie złożonego wniosku (oczywiście wezwanie było bezzasadne, bo wniosek złożyliśmy poprawnie) pokusiliśmy się o 30 minutową rozmowę z Panią kierownik. Niestety ani nie potrafiła wskazać artykułu ustawy na podstawie którego zamierzała wystawić decyzję odmowną ani nie chciała przyjąć ze zrozumieniem argumentów, dlaczego jej interpretacja ustawy jest błędna.
Pod naciskiem dyrektora MOPS następnego dnia otrzymaliśmy decyzję.
Pozwolę sobie zacytować jej treść:
“DECYZJA
(…)
Po rozpatrzeniu wniosku z dnia 15.06.2016r. uzupełnionego w dniu 21.07.2016r.
Pani
(…)
ORZEKAM
odmówić przyznania:
1. świadczenia wychowawczego, wnioskowanego na dziecko: Michał Z.
przyznać:
1. świadczenie wychowawcze, na dziecko: Ewa T., w kwocie 500zł miesięcznie na okres od 01.04.2016r. do 30.09.2017r.
UZASADNIENIE
W dniu 15.06.2016r. do tut. organu wpłynął wniosek o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego na drugie i kolejne dziecko w Pani rodzinie, czyli Michała Z. i Ewę T., których jest Pani matką. W składzie rodziny jako pierwsze dziecko wpisano: Magdę T., która jest córką Pani męża Pana Jarosława T.
Zgodnie z art. 2 pkt. 16 ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci ilekroć w ustawie jest mowa o rodzinie oznacza to następujących członków rodziny: małżonków, rodziców dzieci, opiekuna faktycznego dziecka oraz zamieszkujące z tymi osobami, pozostające na ich utrzymaniu dzieci w wieku do ukończenia 25. roku życia., a także dzieci, które ukończyły 25. rok życia, legitymujące się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, jeżeli w związku z tą niepełnosprawnością przysługuje świadczenie pielęgnacyjne lub specjalny zasiłek opiekuńczy albo zasiłek dla opiekuna, o którym mowa w ustawie z dnia 4 kwietnia 2014r. o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów (Dz. U. z 2016r. poz. 162); do członków rodziny nie zalicza się dziecka pozostającego pod opieką opiekuna prawnego, dziecka pozostającego w związku małżeńskim, a także pełnoletniego dziecka posiadającego własne dziecko; w przypadku gdy dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych lub żyjących w separacji lub żyjących w rozłączeniu, dziecko zalicza się jednocześnie do członków rodzin obojga rodziców.
Jak wynika więc z powyższego został spełniony warunek przewidziany w w/w definicji powyższego przepisu dotyczący składu Pani rodziny, gdyż zawierając związek małżeński z Panem Jarosławem T. i wychowując z nim co najmniej jedno wspólne dziecko tworzycie Państwo jedną rodzinę.
Jednakże, by móc uznać, że spełnia Pani przesłanki ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, do ubiegania się o świadczenie wychowawcze na Michała Z. (jako Pani drugiego dziecka), to pismem z dnia 13.07.2016r. została Pani wezwana do uzupełnienia przesłanego wniosku, poprzez złożenie dodatkowych wyjaśnień w sprawie niezbędnych do wydania decyzji.
Na powyższe pismo w dniu 21.07.2016 r. złożyła Pani oświadczenie, z którego wynika, iż nie jest Pani ani prawnym ani faktycznym opiekunem dziecka: Magdy T., które wskazała Pani we wniosku jako pierwsze.
Opiekunem prawnym jest osoba, której powierzono sprawowanie opieki na zasadach określonych w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Z kolei na podstawie art. 2 pkt 10 cyt. ustawy, opiekunem faktycznym dziecka jest osoba faktycznie opiekująca się dzieckiem, jeżeli wystąpi z wnioskiem do sądu opiekuńczego o przysposobienie dziecka.
Z uwagi na fakt, iż nie jest Pani matką Magdy T., jak również nie jest Pani jej opiekunem prawnym bądź faktycznym, to nie spełnia Pani warunków ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, do przyznania Pani świadczenia wychowawczego wnioskowanego na Michała Z., ponieważ w myśl przepisów cyt. ustawy, to Michał Z., a nie Magda T. jest Pani pierwszym dzieckiem.
W myśl przepisów cyt. ustawy , Magda T. jest traktowana jako członek Pani rodziny z uwagi na to, że jest córką Pani męża, nie mniej jednak nie może być traktowana jako Pani pierwsze dziecko przy ustalaniu prawa do świadczenia wychowawczego na Michała Z. jako Pani drugiego dziecka.
Biorąc pod uwagę powyższe, orzeczono jak w sentencji niniejszej decyzji.
(…)”
W mojej ocenie, gdyby Pani kierownik w uzasadnieniu przytoczyła z ustawy definicję pierwszego dziecka, sama znalazłaby swój błąd. Niemniej jednak tak się nie stało.
Być może kiedyś przeczyta to forum, to pozwolę sobie przypomnieć:
USTAWA o pomocy państwa w wychowaniu dzieci
Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
14) pierwszym dziecku – oznacza to jedyne lub najstarsze dziecko w rodzinie w wieku do ukończenia 18. roku życia (…)
5) dziecku – oznacza to dziecko własne, dziecko małżonka (…)
16) rodzinie – oznacza to odpowiednio następujących członków rodziny: małżonków, rodziców dzieci, opiekuna faktycznego dziecka oraz zamieszkujące wspólnie z tymi osobami, pozostające na ich utrzymaniu dzieci w wieku do ukończenia 25. roku życia (…)
Jeżeli więc zdefiniowaliśmy rodzinę poprawnie, a w uzasadnieniu Pani kierownik to potwierdza, nie ma innej możliwości jak określenie jako pierwszego dziecka najstarszego dziecka z naszej rodziny, czyli Magdy T.
Ustawa w definicji rodziny nie wskazuje konieczności przysposobienia dzieci z poprzednich małżeństw, taka konieczność zgodnie z Art. 4 pkt 2 byłaby jedynie przy składaniu wniosku o wypłatę świadczenia na dziecko małżonka z poprzedniego związku. Ale to nie nasz przypadek.
Oczywiście odwołamy się od otrzymanej decyzji.
Jest zupełnie niepojęte jak kierownik działu świadczeń wychowawczych, który zajmuje się obsługą programu 500+ w niemalże 100-tysięcznym mieście, może nie potrafić poprawnie zdefiniować pierwszego dziecka, choć jest osobą wydającą decyzje dla kilku tysięcy wnioskodawców. Obawiam się, iż między innymi z uwagi na ilość wydanych decyzji (w rozmowie padła ilość 5000) mogło to mieć wpływ nie tylko na nasz przypadek.
Czy urzędnikowi, który popełnia tak kardynalny błąd grożą jakieś konsekwencje?
Czy wydane dotychczas decyzje odmowne powinny zostać zweryfikowane?
Czy Pani kierownik powinna nadal zajmować takie stanowisko?