W czym Wam pomogło 500+
Jako beneficjentka tego programu muszę stwierdzić, ze wreszcie trochę odetchnęliśmy z ulgą. Jest łatwiej, ale nie szalejemy, wreszcie możemy wykupić dzieciom porzadne ubezpieczenie i trochę odłożyć. A jak jest u Was?
Dzieci “ogacone” na zimę w przenośni i dosłownie, jakieś nawet zajęcia plastyczne dodatkowe wzięliśmy ale i tak zostaje 100-200 zł które właśnie chcemy przeznaczyć na jakąś dodatkową polisę, ubezpieczenie coś w tym stylu, na razie robimy rekonesans.
Wiadomo, że też się chce frajdę dzieciakom zrobić, dokądś je zabrać czy pomalować pokój, a tych oszczędności nie widzą, ale kiedyś nam za nie podziękują 😉
Pierwsza transza pozwoliła nam wysłać córę na sześciotygodniowy zagraniczny kurs językowy (miała wyjechać na krócej, dzięki dodatkowym pieniądzom mogła uczyć się i poznawać świat dłużej). Od września odkładamy pieniądze na lepszy start dzieci w przyszłość.
My z mężem nieźle zarabiamy. Ogólnie rzecz biorąc bez tych 500 dawaliśmy sobie spokojnie radę. Dlatego postanowiliśmy całość przeznaczać na oszczędności dla dziecka. Nasi “milusińscy” mają jeszcze trochę czasu do pełnoletności, więc ta suma trochę urośnie do tego czasu. I pewnie się nie zmarnuje.
Czyli podobnie 🙂 a oszczędzacie na jakiejś lokacie, czy do tzw. skarpetki?
Myślę, że tak, jak napisała koleżanka wyżej, majętne rodziny powinny odpuścić pobieranie pieniędzy z programu i samemu zadbać o bezpieczeństwo finansowe na przyszłość swojego dziecka. Wykupienie polisy brzmi BARDZO rozsądnie.
Chciałabym tez kupić polisę, bo wiadomo jak to jest z ubezpieczeniem w szkole. Słabe i ciężko o pieniadze jak coś się stanie. I oczczędzić troszkę, bo skoro nam starczało teraz i dzieciaki głodne i bose nie chodzily, to szkoda żeby te pieniądze sie marnowały. Widziałam reklamy Strażnika przyszłości. Ktoś już może to ma? Warto?
Ubezpieczenie w szkole to moim zdanie jest takie tylko pro forma, jak można to lepiej poszukać czegoś pewniejszego. Strażnika widziałam, mój brat wziął dla siebie i syna tę opcję, oni byli wcześniej ubezpieczeni w NN zresztą. Teraz jest sporo takich powiązanych ubezpieczeń z funduszami inwestycyjnymi na rynku, wyczuli 500 + 🙂 Ale lepiej poczytać dobrze umowy i o wszystko dopytać, bo nie wszystkie są takie atrakcyjne jak na pierwszy rzut oka wyglądają.
Boję się tych funduszy inwestycyjnych. Strasznie groźnie to brzmi. Szukamy ubezpieczenia i zeby mozna było pieniadze odkładać na przyszłość naszych dIeci. Tam w strażniku jest taka scena, jak “dziecko” przekracza bramę i jest juz dorosłe. O to wlasnie nam chodzi. Jak wejdzie w dorosłe życie, zeby miało na start. To nam się podoba. Ale słyszeliście jakieś opinie na temat? Nationale jako takie jest ok, solidna firma, ale te fundusze….
Majętność to względne pojęcie, a nie wiadomo też jak będzie wyglądać nasza sytuacja za 15- 20 lat- czy będzie nas jeszcze stać, żeby pomóc dziecku na studiach, czy z pierwszym mieszkaniem. Chyba, że ktoś jest naprawdę bogaty, to wtedy pobieranie 500+ rzeczywiście byłoby wręcz nieprzyzwoite.